Co 8 godzin w Polsce ginie pieszy - tak wynika z najnowszych statystyk. Sejm przyjął nowelizację ustaw o ruchu drogowym i o kierujących pojazdami.

Najważniejszym punktem nowelizacji, zdaniem olsztyńskiej posłanki Platformy Obywatelskiej Beaty Bublewicz, jest pierwszeństwo pieszych oczekujących przed pasami. Mówiła o tym na konferencji prasowej w Olsztynie.

Posłanka Bublewicz jest przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu do spraw Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i jedną z autorek zmiany obu ustaw. Podkreśla, że niezwykle ważne jest, aby szanować najsłabszych i niechronionych uczestników ruchu.

Statystyki śmiertelności pieszych w Polsce są bardzo alarmujące. Jedna trzecia wszystkich zabitych na drogach to piesi, a liczba ofiar nie spada.

Na wprowadzenie zmian w ustawach przeznaczono rok, czyli nowe przepisy weszłyby w życie 1 stycznia 2017 roku. Jednak wymagają one jeszcze akceptacji Senatu i podpisu prezydenta. Ale nie wiadomo, czy obie ustawy znajdą się w porządku obrad na ostatnim posiedzeniu Senatu. Jeśli nie, to cały proces legislacyjny będzie trzeba zaczynać od początku.

Posłanka Bublewicz ma jednak nadzieję, że tak się nie stanie. - Wierzę, że senatorowie przychylą się do wejścia zmian w życie, gdyż nie zmniejszymy liczby zabitych na drogach, jeśli nie wprowadzimy zasady pierwszeństwa najsłabszego uczestnika ruchu drogowego - powiedziała Beata Bublewicz.

Według statystyk, w 2014 roku z winy kierowców zginęło na przejściach dla pieszych 116 osób.

Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji powiedział, że obecnie przejścia wciąż są najgroźniejszymi miejscami dla pieszych i dlatego zmianę przepisów uważa za dobry krok, który będzie wymuszał większą ostrożność kierowców przed przejściami dla pieszych, a to może wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa.

Konkolewski uważa jednak, że w dużych miastach trzeba będzie przebudować wiele przejść, aby nie zaburzać tak zwanej zielonej fali w godzinach szczytu. Oznaczałoby to konieczność zastąpienia na głównych szlakach komunikacyjnych w mieście przejść bez sygnalizacji świetlej, na sterowane automatycznie lub kładki nad jezdnią.

Przeciwnicy tych rozwiązań uważają, że piesi wokół przejścia będą zachowywali się nieostrożnie i paradoksalnie może dochodzić do większej liczby wypadków. Piesi przed wejściem na "zebrę" mają pierwszeństwo w większości krajów Unii Europejskiej.