Pod koniec ubiegłego tygodnia ujawniono, że koncern montował w niektórych samochodach z silnikiem diesla oprogramowanie, które fałszowało dane na temat emisji do atmosfery szkodliwych substancji. Chodzi o mniej więcej 11 milionów pojazdów, także tych w Europie. 

Rzeczniczka Komisji Lucia Caudet powiedziała, że z uwagi, iż chodzi o politykę i przestrzeganie prawa przez przedsiębiorstwo, a nie kraj - zbadanie tej sprawy należy do państw członkowskich.

- Zachęcamy wszystkie kraje członkowskie - poza tymi, które już to zrobiły - do wszczęcia koniecznych postępowań. Musimy mieć pełny obraz tego, czy i jeśli tak, to ile samochodów zarejestrowanych w Unii Europejskiej było wyposażonych w oprogramowanie, które jest zakazane przez unijne prawo - powiedziała rzeczniczka. 

Jak dodała, władze krajowe powinny poinformować Brukselę o wynikach swoich prac. Komisja zapewnia, że w razie potrzeby jest gotowa pomóc. Postępowanie w sprawie afery spalinowej rozpoczęła już na przykład Hiszpania, gdzie z inicjatywy Ministerstwa Przemysłu powstała Komisja ds. Volkswagena.