Francuski minister finansów Michel Sapin stwierdził, że należy się przekonać, czy afera obejmuje tylko samochody sprzedawane do Stanów Zjednoczonych czy także modele dostępne w Europie. Na razie sprawa ogranicza się do Kalifornii.

Szef resortu podkreślił, że koniecznie należy zweryfikować podawane przez firmę niemiecką dane i sprawdzić, czy są one zgodne z normami europejskimi. Ale to dopiero pierwszy krok, gdyż Michel Sapin jest zdania, że kontroli powinni być poddani wszyscy producenci samochodów bez wyjątku, a zatem także francuskich marek. 

Stephane Meunier, redaktor naczelny największego pisma we Francji poświęconego motoryzacji uważa, że należy zmienić zasady kontrolowania samochodów, zaostrzyć kryteria i je znormalizować, europejskie z amerykańskimi, tak, aby wprowadzić identyczne na całym świecie. 

Jeśli niemieckiemu producentowi zostanie udowodniona wina, to Volkswagen będzie musiał zapłacić 18 miliardów dolarów kary. To więcej niż zysk firmy w ubiegłym, rekordowym pod względem sprzedaży roku.