W tym roku kampania będzie promować automatyczny system nadzoru drogowego, czyli między innymi niepopularne wśród kierowców - radary.

Zdaniem Andrzeja Markowskiego, psychologa ruchu drogowego, radary, to bardzo pożyteczne urządzenia.

Ekspert zwraca uwagę, że urządzenia, którymi administruje Inspekcja Transportu Drogowego, są wyraźnie oznaczone. Nie są więc maszynką do zarabiania pieniędzy. Takie fotoradary są formą ostrzeżenia i mobilizują kierowców, by jeździli ostrożniej i wolniej.

Markowski powołuje się na przykład Francji, w której początkowo protestowano przeciwko fotoradarom. Teraz, w myśl relacji psychologa, zostały przez kierowców zaakceptowane.

Autorzy kampanii zwracają uwagę, że w ostatnich latach liczba śmiertelnych ofiar wypadków w Polsce systematycznie spada. Jednak w zeszłym roku było ich 3 tysiące. Zdaniem jednego z o organizatorów kampanii Bartłomieja Morzyckiego, nadal trzeba pracować, by ta liczba była jeszcze mniejsza. Jego zdaniem mogą się do tego przyczynić dobre programy edukacyjne i profilaktyka.

Zdaniem autorów kampanii, do poprawy bezpieczeństwa na drogach w ostatnim czasie przyczyniły się zarówno fotoradary, jak i niedawno wprowadzone przepisy o odbieraniu praw jazdy.