Młodzi kierowcy, ci którzy są świeżo po egzaminie, nie mogą wziąć do ust nawet kropli wina. Wobec nich wprowadzono przepis o zerowej tolerancji.

Bardziej doświadczeni mogą wypić dwa kieliszki wina albo małe piwo. Zabroniona jest jazda ze słuchawkami w uszach. Dotyczy to także motocyklistów czy słuchających muzyki rowerzystów. Naruszenie tego zakazu kosztuje ponad 140 euro mandatu - a w przypadku kierowców także 3 punkty karne - w sumie jest ich jedenaście. 

Takie drastyczne ograniczenia to wynik badań psychologów, którzy stwierdzili, że rozmowa przez telefon skutecznie odwraca uwagę kierowcy od tego co się dzieje na drodze. Inny powód, to wielomiliardowa dziura w budżecie. Za przekroczenie szybkości tam gdzie jest ograniczenie do 110 kilometrów na godzinę, trzeba zapłacić 45 euro.