Chris Evans został ogłoszony nowym prowadzącym "Top Gear" - zastępca Clarksona od lat związany jest z kanałem BBC oraz stacją radiową BBC Radio 2. Prezenter radiowy i telewizyjny słynie z zamiłowania do samochodów - jest właścicielem największej w Wielkiej Brytanii kolekcji aut Ferrari.

Evans to również wielki fan "Top Gear" i w pierwszym wpisie na Twitterze jako nowy prowadzący z szacunkiem odniósł się do Jeremy'ego Clarksona, Richarda Hammonda i Jamesa Maya. 

Przypominamy, że Jeremy Clarkson został zwolniony z BBC - brytyjska stacja nie przedłużyła kontraktu z gwiazdą programu motoryzacyjnego "Top Gear". To efekt kolejnej awantury - w wewnętrznym śledztwie ustalono, że Clarkson ubliżał producentowi za to, że ten nie zorganizował mu ciepłego posiłku - jak twierdzą świadkowie miał go nazwać m.in. "leniwym, p… Irlandczykiem". Na koniec prezenter uderzył producenta "Top Gear". CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Potem tłumaczył to nowotworem, który miał wykryć jego lekarz, a który okazał się fałszywym alarmem.

Program miał na całym świecie około 350 mln fanów, dla których Jezza był główną atrakcją na równi z samochodami, które poddawał bezlitosnej ocenie po morderczych i wymyślnych testach. W ciągu 25 lat pracy w stacji Clarkson zasłynął z ryzykownie szczerych i politycznie niepoprawnych wypowiedzi, za które musiał już kilkakrotnie publicznie przepraszać. Balansował na krawędzi - nierzadko wytykano mu rasizm i seksizm. Solidarnie za Clarksonem odeszli też Richard Hammond i James May.