O skuteczności tej metody przekonał się klient pewnej firmy, która dzięki niej w tym roku odzyskała drogą maszynę budowlaną. – Leasingobiorca przestał za nią płacić i nie chciał jej oddać. Musieliśmy zareagować – tłumaczy pragnący zachować anonimowość pracownik firmy leasingowej.

Rozwiązanie staje się coraz popularniejsze. – W systemach GPS możliwe jest używanie funkcji, które nie wpływają w normalnej sytuacji negatywnie na bezpieczeństwo użytkowania pojazdu. To np. odcięcie rozrusznika, z którego oczywiście korzystamy w wyjątkowych sytuacjach – przyznaje Krzysztof Moczyński, dyrektor działu ryzyka i ubezpieczeń w spółce Leasing Polski. Dodaje, że monitoring GPS z pewnością ułatwia leasingodawcom procesy windykacyjne.

– Widzimy potencjał w zastosowaniu tej funkcjonalności systemów. Polska branża leasingowa cały czas się rozwija, dlatego coraz więcej firm, chcąc iść z duchem czasu, wdraża rozwiązania z zakresu nowych technologii – podkreśla Moczyński.

Także firmy zajmujące się sprzedażą i obsługą modułów GPS mówią o coraz większym zainteresowaniu usługą. Ich zdaniem ożywienie na rynku leasingowym i upowszechnianie się rozwiązań technologicznych powodują, że leasingodawcy zaczynają sięgać po nowe formy zabezpieczeń przed firmami, które nie wywiązują się z zobowiązań. – Przewidujemy, że w najbliższej przyszłości leasingodawcy zdecydują się na montaż modułów GanFleet nie tylko ze względu na możliwość lokalizacji swoich obiektów, ale także na funkcję związaną ze zdalnym odcięciem zapłonu pojazdu, w przypadku rażącej niesubordynacji finansowej leasingobiorcy – komentuje Marcin Kawka z firmy Gannet Guard Systems, która szacuje, że ma ponad 60 proc. udziału w rynku tego rodzaju urządzeń.

Same firmy leasingowe oficjalnie są ostrożne w deklarowaniu wdrażania tego typu rozwiązań. Nieoficjalnie przyznają, że ta propozycja jest szczególnie interesująca w przypadku obsługi osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą lub mikrofirm leasingujących nie więcej niż dwa pojazdy. W ich przypadku ryzyko jest największe.

– To osoby traktujące leasing jako tańszą formę kredytu, a przy prowadzeniu sklepu czy piekarni zawsze mogą nastąpić trudniejsze miesiące, gdy nie będzie pieniędzy na kolejną ratę – tłumaczy przedstawiciel jednej z firm leasingowych.

Firmy nie zdradzają, jak duża jest u nich skala opóźnień w opłatach leasingowych za pojazdy i maszyny. Z naszych rozmów z przedstawicielami większych firm leasingowych wynika, że udział opóźnionych płatności za auta i maszyny nie przekracza zwykle kilku, maksymalnie kilkunastu procent. A ponieważ często leasingują jednej firmie nawet kilkaset pojazdów, to ze względu na wielkość umów wnikliwie przyglądają się potencjalnym klientom pod względem ryzyka. No i przy tak dużej flocie ich pracownicy są na bieżąco w kontakcie z klientami.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że na koniec 2013 r. wartość wszystkich przeterminowanych należności w przedsiębiorstwach leasingowych wyniosła 8,1 mld zł, co stanowiło 20,7 proc. ogólnej wartości należności brutto. Nie wiadomo, jaka część z nich przypada na pojazdy i maszyny. W całym 2013 r. badane przez GUS firmy zawarły nowe umowy na leasing 439 tys. przedmiotów na kwotę 30,4 mld zł. Były to głównie środki transportu drogowego z 63,8 proc. udziałem oraz maszyny i urządzenia przemysłowe (26,5 proc.).

Obecnie systemy GPS w leasingu pojazdów i maszyn są używane przede wszystkim do ich lokalizacji. Coraz częściej ich funkcje rozbudowywane są też do analizy parametrów technicznych pojazdu i raportowania do klienta, często online, takich danych jak: średni przebieg samochodu, zużycie paliwa czy nawet sposób jazdy. Takie rozwiązania pomagają w utrzymaniu najbardziej optymalnego wykorzystania flot samochodowych.

Firmy leasingowe wskazują, że dzięki tym rozwiązaniom klienci są w stanie nie tylko oszczędzać na kosztach paliwa czy nadzorować pracę kierowców, ale też zyskiwać na kosztach polis AC.

10,5 mld zł wartość transakcji w I kw. 2015 r. sfinansowana przez firmy zrzeszone w Związku Polskiego Leasingu

10,3 mld zł z tej kwoty przypadło na ruchomości

38,1 proc. sfinansowanych w tym czasie ruchomości to pojazdy osobowe, dostawcze i ciężarowe do 3,5 tony