Z danych Komendy Głównej Policji, do których dotarł dziennik.pl, wynika, że od początku 2015 roku (styczeń - koniec kwietnia) kierowcy stracili 4325 samochodów. Dziennie znikało w Polsce 36 aut. To niemal 12 proc. mniej (579 aut) niż w analogicznym okresie 2014 roku, kiedy to mundurowi w swoim systemie jako utracone zarejestrowali 4904 pojazdy.

Policjanci odnaleźli również podobną liczbę aut. W pierwszych czterech miesiącach 2014 roku było to 1081 samochodów, zaś w 2015 roku 1027 odzyskanych.

- To kolejny rok, kiedy liczba skradzionych aut jest niższa niż w roku poprzednim - zaznacza w rozmowie z dziennik.pl mł. asp. Dawid Marciniak z biura prasowego Komendy Głównej Policji.

Złodzieje kradną mniej samochodów, ale co ciekawe, te które już znikną, trafiają na przykład do Afryki.

- Przestępcy kradną auta przede wszystkim z chęci zysku. Tak więc samochody są albo sprzedawane w całości, albo rozbierane na części. Charakter tego procederu - zarówno kradzieże, jak i sprzedaż aut w kraju i poza granicami - pokazuje, że działania takie podejmowane są także przez grupy o międzynarodowych powiązaniach. Dzięki "kontaktom", przestępcy z Polski mogą nie tylko przemycać zrabowane auta za wschodnią granicę Polski, ale co jest w ostatnim czasie nowością, także do Afryki - wyjaśnia w rozmowie z dziennik.pl Marciniak i jak dodaje, przestępcy dostarczają na kontynent afrykański pojazdy starsze, które łatwiej ukraść, a które tam będą jeździć mimo paliwa gorszej jakości.

Jak kradną samochody w Polsce?

Jeśli chodzi o metody kradzieży aut, to w większości przypadków są to kradzieże z włamaniem (przestępca pokonuje zamki auta oraz zabezpieczenia mechaniczne lub elektroniczne np. blokadę skrzyni biegów, immobiliser). Czasami, kiedy zabezpieczenia okazują się zbyt trudne do szybkiego złamania, samochody bywają wywożone na lawecie.

- Zdarzają się także rozboje uliczne, kiedy na przykład auto zostaje zatrzymane przez przestępcę przebranego za policjanta albo sfingowana jest kolizja na drodze. Ofiara zatrzymuje się, żeby pomóc, a złodziej wskakuje za kierownicę i odjeżdża - opisuje Marciniak.

Wśród miejsc, gdzie najczęściej dochodzi do kradzieży samochodów, policjant na pierwszym miejscu wymienia parkingi niestrzeżone. Dalej, jak wskazują statystyki, plasują się parkingi osiedlowe, podwórka i parkingi publiczne, na przykład przy centrach handlowych.

Wybredny gust złodzieja

Od początku roku 2015 w skali kraju najczęściej były kradzione auta niemieckie (1. miejsce audi A4 i volkswagen golf, 2. volkswagen passat). Dla porównania, w 2014 r., w ciągu pierwszych czterech miesięcy najpopularniejszy był wyłącznie golf.

Warszawa to ewenement na mapie Polski - czarna dziura, w której najwięcej ginie aut japońskich. Przestępcy najczęściej kradną tu mazdy. Z aut marek europejskich jako najbardziej popularny wśród złodziei pojawia się ford focus, jednak dopiero na 10. miejscu pełnego zestawienia.