Po ustanowieniu rekordowej sprzedaży w I kwartale 2015 roku Infiniti nie zdejmuje nogi z gazu. Okazuje się, że w kwietniu japońska marka sprzedała 16 700 samochodów, czyli o ponad 1700 aut (+12 proc.) więcej niż w kwietniu 2014 roku.

Do wzrostu sprzedaży przyczyniły się wszystkie regiony sprzedaży Infiniti na świecie. W obu Amerykach, czyli na największym rynku regionalnym Infiniti, spółka odnotowała w kwietniu sprzedaż o 8 proc. wyższą niż przed rokiem. W Chinach wzrost wyniósł aż 41 proc.

Jednak te liczby bledną przy wyniku zanotowanym na polskim rynku. Z najnowszych danych firmy wynika, że sprzedaż Infiniti nad Wisłą była w kwietniu aż o 96 proc. wyższa niż przed rokiem, co sprawiło, że Polska zajęła pierwsze miejsce w miesięcznym rankingu sprzedaży. Przed Niemcami i Francją!

- Nasz sukces zawdzięczamy konsekwentnej i przemyślanej polityce budowania wizerunku nowej marki na polskim rynku - komentuje Grzegorz Szczypior, dyrektor generalny Infiniti Polska. - Bardzo dobre przyjęcie modelu Q50, szczególnie wersji Hybrid AWD oraz 2.0 turbo, miało znaczący wpływ na nasz kwietniowy sukces sprzedażowy w Europie. Wyniki osiągane w Polsce już od prawie siedmiu lat potwierdzają duży potencjał wzrostowy marki Infiniti w naszym kraju - powiedział Szczypior.

Japoński producent zapowiada, że w 2015 roku zadebiutuje nowy model o nazwie Q30 - będzie to kompaktowy samochód luksusowy, który powalczy z BMW serii 1, audi A3 i mercedesem klasy A. 

Wiadomo też, że w ciągu najbliższych pięciu lat portfolio Infiniti powiększy się o 60 proc., a liczba dostępnych silników i przekładni przynajmniej się podwoi. Do końca tej dekady producent planuje zaoferować osiem różnych linii sedanów i coupe oraz sześć linii crossoverów i SUV-ów. Będą one napędzane silnikami z wtryskiem bezpośrednim, turbodoładowanymi jednostkami benzynowymi i wysokoprężnymi. Nie zabraknie napędów hybrydowych, hybrydowych typu plug-in oraz aut z silnikami elektrycznymi. 

Efektem tego planu na koniec dekady ma być sprzedaż na poziomie 500 tysięcy samochodów rocznie.