Przypomnijmy: 112 to numer bezpłatny. Można na niego dzwonić w nagłych przypadkach z każdego miejsca w Unii i wezwać pogotowie, policję, oraz straż pożarną.

W raporcie czytamy, że w ostatnim roku kraje członkowskie nie zrobiły żadnych postępów, które pomogłyby dokładniej zlokalizować osoby dzwoniące po pomoc. Obecnie ten obszar waha się od 30 metrów do kilku kilometrów. Zdaniem ekspertów Komisji, w niektórych krajach za długo trwa też proces lokalizacji miejsca wypadku. W Grecji - aż 34 minuty od wezwania, na Malcie od pięciu do 10 minut, w Polsce 73 sekundy. W większości unijnych państw trwa to kilka sekund. 

Komisja przeanalizowała również czas oczekiwania na połączenie ze służbami ratunkowymi. W 20 krajach zajmuje to mniej niż 10 sekund, w Polsce 12 sekund. Najgorzej wypada Cypr, gdzie połączenie zajmuje 15 sekund, następna jest Francja - 14 sekund. W tych dwóch krajach oraz w Grecji i Hiszpanii osoby dzwoniące na 112 muszą najpierw wysłuchać nagrania automatycznej sekretarki, zanim skontaktują się z ratownikami. 

Komisja Europejska ponowiła apel do państw członkowskich, by szybciej nadrabiały zaległości i zagwarantowały, że numer alarmowy 112, który może uratować życie, działał sprawniej.