Rząd przyspiesza z pakietem przepisów uderzających w kierowców jeżdżących pod wpływem alkoholu.

W połowie stycznia zakończyły się prace (I czytanie) w komisjach sejmowych nad rządowym projektem zaostrzającym kary dla tego typu kierowców. Projekt zakłada m.in. odbieranie prawa jazdy za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym czy zakładanie blokad alkoholowych w samochodach sprawców skazanych za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości (unieruchomią auto gdy zawartość alkoholu w wydychanym przez kierującego powietrzu wynosi co najmniej 0,1 mg alkoholu w 1 dm3).

CZYTAJ TAKŻE: Wzrosną mandaty za przekroczenie prędkości. 1500 zł za zbyt szybką jazdę>>>

Wygląda na to, że koalicja rządząca jest zdeterminowana, by swój sztandarowy projekt szybko przeszedł przez parlament, bo już na tym etapie pojawiają się szczegółowe projekty rozporządzeń związane z planowaną nowelizacją kodeksu karnego i innych ustaw.

Wśród nich jest projekt rozporządzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (MSW) związany z funkcjonowaniem Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. W czwartek przyjrzą mu się samorządy z Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Czytamy w nim, że opłata ewidencyjna będzie pobierana za wpis w prawie jazdy informacji o ograniczeniu uprawnienia do kierowania wyłącznie pojazdem wyposażonym w blokadę alkoholową. Jak to ma działać w praktyce?

Projekt rządowy złożony w lipcu 2014 r. w Sejmie zakłada, że starosta, wydając decyzję o przywróceniu uprawnień, będzie jednocześnie umieszczał w wydawanym dokumencie informację o ograniczeniu do prowadzenia pojazdów wyłącznie wyposażonych w blokadę alkoholową. Obowiązek ten będzie nakładany na okres 3 lat, a informacja o nim będzie widniała w prawie jazdy w formie kodu (najprawdopodobniej będzie to, wzorem niektórych państw, kod 111) – wynika z projektu.

Podobne kody są stosowane w prawach jazdy obecnie. Przykładowo kod 95 wpisany na odwrocie dokumentu potwierdza posiadanie kwalifikacji do wykonywania przewozu osób lub rzeczy w transporcie drogowym. Za taki wpis pobierana jest opłata 50 groszy. Analogicznie będzie w przypadku wpisu kodu oznaczającego możliwość prowadzenia samochodu tylko jeśli jest wyposażony w blokadę alkoholową (opłata wyniesie 0,5 lub 1 zł).

Wpis, choć w pełni zasłużony za taki wybryk jak jazda po pijanemu, może być kłopotliwy, gdy minie okres, w którym kierowca powinien go mieć na blankiecie. A taki „stygmat” może już rodzić problemy – np. przy poszukiwaniu pracy w branży transportowej czy w trakcie kontroli drogowej. Nic dziwnego, że część kierowców na pewno będzie chciała jakoś wymazać ten wstydliwy epizod ze swojego dokumentu. I, co ciekawe, rząd zamierza dać im taką możliwość.

Kod będzie wpisywany na określony okres, np. Kod 69 (01.01.2016), co będzie oznaczało, że osoba będzie musiała kierować pojazdem wyposażonym w blokadę do 1 stycznia 2016 roku. Po upływie tego okresu kod już nie będzie obowiązywał, a osoba nie będzie musiała wymieniać prawa jazdy. Jednak w przypadku wyrażenia takiej chęci (likwidacja kodu z dokumentu) będzie to mogła zrobić na własne życzenie, oczywiście ponosząc stosowne opłaty - tłumaczy Piotr Popa, rzecznik MIR.