Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w całym 2014 r. kierowcy stracili 14.124 samochody. To 9 proc. mniej (1341 aut) niż w roku 2013. – Jednocześnie funkcjonariuszom udało się odzyskać 3347 pojazdów, czyli o 235 więcej niż rok wcześniej. Może trudno w to uwierzyć, ale w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej zagrożenie kradzieżami samochodów w Polsce należy do najmniejszych – zaznaczył w rozmowie z Dziennik.pl inspektor Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji (KGP). Przypomniał, że jeszcze w 1999 r. codziennie w Polsce kradzionych było blisko 200 samochodów, a w 2004 r. liczba tych przestępstw wyniosła 51 150.

Jak mówią nasi rozmówcy z KGP, dotychczasowe metody polegające na kradzieży siłowej (rozbój drogowy, na koło, na wybuch) praktycznie zanikają. Nowym problemem jest stosowanie metod zagrożonych niższą karą, np. kradzieży z włamaniem. – Najczęściej stosowane są metody polegające na ingerencji w układ zabezpieczeń pojazdów poprzez zamianę komputera – wyjaśnia Sokołowski.