Fotoradary systemu Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) w 2014 roku zarejestrowały 1,5 mln przekroczeń prędkości, z czego inspektorzy ITD wysłali 835 475 wezwań do właścicieli pojazdów z prośbą o wskazanie kierowcy, któremu pojazd został powierzony - dowiedział się dziennik.pl.

Skąd taka różnica między zarejestrowanymi przekroczeniami a ilością wysłanych wezwań?

- Podstawą do negatywnej weryfikacji są m. in.: zagraniczne numery rejestracyjne, nieczytelność zdjęcia, dwa lub więcej pojazdów w kadrze, pojazd uprzywilejowany (np. ambulans), czy też niepełne dane właściciela z Centralnej Ewidencji Pojazdów. Wynika to wprost ze specyfiki funkcjonowania systemu fotoradarowego i jest czymś absolutnie normalnym w sytuacji prowadzenia postępowań w oparciu o materiał zdjęciowy - tłumaczy w rozmowie z portalem dziennik.pl Łukasz Majchrzak, naczelnik wydziału analiz CANARD.

Dla porównania w 2013 roku na podstawie zarejestrowanych wykroczeń wysłano 980 tys. wezwań do właścicieli pojazdów, a weryfikacji poddano 1,67 mln naruszeń.

Czarna lista rekordzistów

W 2014 roku nie zabrakło niechlubnych rekordzistów. Jak wylicza Majchrzak do największych przekroczeń prędkości ujawnionych przez system doszło m.in. 13 lipca w miejscowości Paniówki gdzie fotoradar zarejestrował auto, którego kierowca przekroczył prędkość o 185 km/h (235 km/h przy ograniczeniu prędkości do 50 km/h); w tej samej miejscowości 2 listopada motocyklista jechał o 149 km/h za szybko (199 km/h przy ograniczeniu prędkości do 50 km/h). Trzeci z rekordzistów 11 kwietnia w miejscowości Krzywanice został złapany przez fotoradar kiedy pędził autem 212 km/h na ograniczeniu do 50 km/h (przekroczył prędkość o 162 km/h).

Szaleńcy wciąż się trafiają, ale ginie o połowę mniej ludzi

Z porównania danych CANARD dotyczących stanu bezpieczeństwa w obrębie urządzeń stacjonarnych GITD w latach 2008-2012 (przed instalacją fotoradarów ) ze statystykami z okresu 2013-2014 (po pojawieniu się tych urządzeń) wynika, że liczba zabitych w miejscach ustawienia fotoradarów spadła o blisko 52 proc. W pierwszym okresie średnio na miesiąc ginęło ok. 3 osób, w drugim już śmiertelność zmniejszyła się do 1,3.

W tym samym czasie liczba osób rannych w wypadkach drogowych zmniejszyła się o 32,3 proc., a liczba samych wypadków spadła o 25,4 proc.