Wśród takich więźniów jest Janusz Grabarczyk, który prowadząc samochód po pijanemu spowodował śmiertelny wypadek. Zginęło w nim dwóch jego kolegów.

Mężczyzna podkreśla, że bardzo żałuje swojego działania i apeluje do wszystkich kierowców, aby nie wsiadali za kółko po wypiciu alkoholu. Inny uczestnik programu odsiaduje wyrok za spowodowanie śmiertelnego wypadku. Jechał za szybko i nie zdołał zahamować, kiedy kobieta weszła na pasy dla pieszych. Kolejny uczestnik spotkań nie został skazany, ale sam ucierpiał w wypadku. Przy dużej prędkości wywrócił się na motocyklu i stracił nogę i rękę. Teraz apeluje o rozsądek na drodze.

Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji podkreśla, że skazańcy ci są faktycznie ludźmi, którzy przez wypadek stracili swoje dotychczasowe życie i poszukują wybaczenia. Zapewnia, że żaden z nich nie otrzymał skrócenia wyroku za udział w kampanii, ale faktycznie wszyscy mają poczucie, że trzeba coś zmienić w świadomości kierowców.

Dyrektor warszawskiego WORD Dariusz Szczygielski tłumaczy, że ten pionierski program dopiero rusza, ale już teraz są duże oczekiwania. Chodzi nie tylko o dotarcie do osób, które redukują liczbę punktów karnych, ale też do tych, którzy po raz pierwszy otrzymują prawo jazdy. 

W nowe szkolenia włączyła się policja, wojewoda mazowiecki, warszawski WORD i służba więzienna. Organizatorzy liczą, że akcja posłuży jako przykład dla innych ośrodków w kraju.