Polska policja ma gigantyczny problem - nie działa Krajowy System Informacyjny Policji, czyli ogólnopolski system, który pozwala m.in. na sprawdzenie dokumentów osób kontrowanych (np. prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego pojazdu).

Awaria uniemożliwia m.in. patrolom drogówki zdalne sprawdzanie tożsamości zatrzymanego do kontroli kierowcy oraz dokumentów pojazdu (czy np. samochód nie został skradziony).

Dziś, jeśli policjant zatrzyma kierowcę, to kontrola potrwa znacznie dłużej niż zazwyczaj. Awaria nie pozwala funkcjonariuszom na sprawdzenie danych z palmtopa czy komputera zainstalowanego w radiowozie. Policjant musi prosić dyżurnego by ten na miejscu sprawdzał dane w poszczególnych systemach. Obecnie informatycy walczą z awarią - firma serwisująca ma 24 godziny na jej usunięcie - powiedział Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendanta Głównego Policji.  

Sokołowski dodał, że nie działa także system awaryjny. To oznacza, że polska policja jest sparaliżowana.

ZOBACZ TAKŻE: Zderzenie malucha z fordem. Wypadek spowodował... 95 latek>>>