Do pierwszego wyścigu szóstej rundy Kia Lotos Race z pole position ruszał Konrad Wróbel, w kwalifikacjach szybszy o prawie pół sekundy od Michała Śmigla. Wystartował znakomicie, ale prowadzenie utrzymał tylko do końca trzeciego okrążenia. Na wyjściu z ostatniego zakrętu został wyprzedzony przez Śmigla i Karola Urbaniaka, spadając na trzecie miejsce.

Na następnym okrążeniu Piotr Belka wylądował w oponach i pojawiła się żółta flaga. Prowadzący Śmigiel zwolnił, jadący za nim Urbaniak - nie, na dodatek dwukrotnie uderzył w samochód lidera wyścigu, który skończył rywalizację demolując zawieszenie picanto na betonowej bandzie.

Karol Urbaniak dojechał na pierwszej pozycji do mety, drugi był Konrad Wróbel, trzeci - Karol Lubas. Lider klasyfikacji generalnej po pięciu rundach – Piotr Parys - zajął szóste miejsce.

To wszystko jednak zmieniło się po analizie sytuacji z Urbaniakiem i Śmiglem przez belgijskich sędziów. Zwycięzca wyścigu został wykluczony za spowodowanie kolizji co oznaczało, że wszyscy przesunęli się o jedno miejsce w górę.

To była dobra wiadomość dla Wróbla i Lubasa, którzy powiększyli swój dorobek o odpowiednio 70 i 65 punktów, zwiększając swoje szanse na podium w klasyfikacji końcowej.

Decyzja sędziów oznaczała, że do drugiego wyścigu Karol Urbaniak startował z ostatniego, czternastego pola. Pierwszy ruszał kierowca VIP, Piotr Sielicki, błyskawicznie jednak wyprzedzony przez Jędrzeja Szcześniaka. Ten dla odmiany już pod koniec pierwszego okrążenia popełnił błąd, spadając na koniec stawki.

Na czele, ze sporą przewagą nad pozostałymi, jechał Paweł Malczak. W pogoń za nim puścili się – Piotr Parys i… Urbaniak, który z samego końca przebił się na trzecią pozycję i tak długo nękał młodszego rywala, aż wreszcie go wyprzedził. Niebawem ofiarą zdecydowanego ataku niedoszłego zwycięzcy pierwszego wyścigu padł jego kolega z zespołu BM Racing.

Karol Urbaniak szybko odjechał reszcie stawki, a przed słabnącego z okrążenia na okrążenie Malczaka przedostali się jeszcze - Piotr Parys, Karol Lubas i Konrad Wróbel. Ta kolejność nie uległa już zmianie. Wygrał więc Urbaniak przed Parysem i Lubasem.

To podobno pierwszy przypadek w dziewięcioletniej historii wyścigów Kia, że ktoś wygrał startując z końca stawki. Szkoda tego, co stało się w pierwszym wyścigu - powiedział Karol Urbaniak.

Najważniejsze nagrody sezonu Kia Lotos Race 2014

Trzecie miejsce i tytuł drugiego wicemistrza Polski zdobył Konrad Wróbel. Drugie i wicemistrzostwo kraju - Karol Lubas. Mistrzem Polski został Piotr Parys - najmłodszy zawodnik Kia Lotos Race 2014 wyprzedził Lubasa o cztery punkty. Cała trójka otrzymała nagrody pieniężne - 10 tys. zł za trzecie, 20 za drugie i 35 tys. za pierwsze miejsce, oraz nagrody rzeczowe od Lotos Oil.

Organizatorzy Kia Lotos Race zapowiadają, że już czekają na zgłoszenia chętnych do rywalizacji w następnym sezonie w 2015 roku.