Izabella Ch., kobieta która pod wpływem alkoholu wjechała mercedesem do przejścia podziemnego w Warszawie, nie stawiła się na przymusowe badania psychiatryczne. Lekarze mieli podczas obserwacji ocenić, czy jest poczytalna - donosi RMF FM.

Kobieta miała przedstawić listę powodów uniemożliwiających jej pobyt w ośrodku na obserwacji. Nie jest to zwolnienie lekarskie - chodzi o okoliczności niezwiązane ze stanem zdrowia.

Gazeta.pl twierdzi natomiast, że kobieta stawiła się w szpitalu psychiatrycznym w podwarszawskich Tworkach. Izabella Ch. miała wejść do izby przyjęć, ale zamiast zostać na oddziale, przedłożyła dokumenty, z których ma wynikać, że nie może obecnie poddać się obserwacji, bo ma zaplanowane inne badania. Po czym wyszła ze szpitala.

Jeśli śledczy negatywnie zweryfikują przedstawione informacje, kobieta może być przymusowo doprowadzona na badania przez policję.

W grudniu 2013 roku pijana Izbella Ch. została zatrzymana przez policję, po tym jak wjechała mercedesem do przejścia podziemnego przy Marszałkowskiej w Warszawie. Na filmie z miejskiego monitoringu widać, jak kobieta z niedozwoloną prędkością, na czerwonym świetle wjeżdża na skrzyżowanie i kończy swoją podróż w podziemnym przejściu dla pieszych.

Po zatrzymaniu Izabelli C. sąd nakazał sprawdzenie, czy w chwili popełnienia wykroczenia, była poczytalna. Ponieważ badania przeprowadzone w warunkach ambulatoryjnych nie były w stanie tego wykazać, prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o skierowanie kobiety na obserwację w zamkniętym zakładzie.

ZOBACZ TAKŻE: Pijana wpadła autem do przejścia, a teraz jest "przerażona" obserwacją

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Alkolock obowiązkowy w samochodach? Nowe prawo utknęło