Dziś prokuratura rozpocznie postępowanie w sprawie kierowcy BMW, który ścigał się z motocyklami na ulicach Warszawy. Do tej sprawy odniósł się premier Donald Tusk, który stwierdził, że tak jak nie rozumiał decyzji prokuratora, który nie dostrzega niczego złego, sprzecznego z prawem w zachowaniu tego pirata drogowego, tak doceniam szybką reakcję prokuratury apelacyjnej. 

Szef rządu wyjaśnił, że po to jest w prokuraturze taka hierarchia i po to mamy prokuraturę apelacyjną, a w ostateczności prokuratora generalnego, aby naprawiać błędy czy korygować pewne zachowania prokuratorów na niższym szczeblu decyzji.

Policja lada moment zatrzyma tego pirata drogowego. Odebrałem w tej sprawie informację od Ministra Spraw Wewnętrznych. Nie mam wątpliwości, że to się zdarzy i dobrze, że prokuratura apelacyjna uznała to zachowanie za wystarczająco niebezpieczne i niezgodne z prawem by wszcząć postępowanie - powiedział premier Donald Tusk.

CZYTAJ WIĘCEJ Kierowca BMW kpi z policji i publikuje NOWY film >>>

ZOBACZ TAKŻE Będzie ostrzej. Premier Tusk przedstawił zmiany w prawie drogowym >>>

Przypominamy, że policja poszukuje kierowca białego BMW M3, który na zamieszczonym w sieci filmie pędzi ulicami Warszawy z prędkością 200 kilometrów na godzinę, przejeżdża na czerwonym świetle i wymusza pierwszeństwo.