Fiat zmienia zdecydowanie profil swojej produkcji. Mówi o tym w wywiadzie prasowym , dyrektor generalny turyńskiego koncernu, który jeszcze w tym miesiącu stanie się jedynym właścicielem amerykańskiego Chryslera. Po fuzji będzie to siódmy co do wielkości, producent samochodów na świecie.

W wywiadzie dla rzymskiego dziennika "La Repubblica", Sergio Marchionne przyznaje, że sukces za oceanem, Włosi zawdzięczają kryzysowi. Wyjątkowa sytuacja Chryslera sprawiła, że Fiat rozmawiał w sprawie jego przejęcia z administracją amerykańską, która uwierzyła w jego plany. 

W krótkim czasie rzeczywiście amerykański koncern znów stanął na nogi, co więcej jest w tym momencie finansową gwarancją przyszłości swego włoskiego właściciela. 

W związku z nim Fiat może całkowicie zmienić profil produkcji. Z masówki przejść do klasy premium: samochodów z górnej lub średniej półki. 

W zamaskowanych halach produkcyjnych na terenie Włoch, ujawnia Marchionne, przygotowuje się nowe modele na rynek amerykański. Jeśli plan się powiedzie, włoskie zakłady Fiata niebawem znów pracować będą pełną parą i skończą się przymusowe urlopy około połowy jego pracowników.