Policja informuje, że w Lublinie pięcioosobowa grupa upozorowała stłuczkę z miejscowym duchownym. Jadąc audi A5 rzucili w samochód duchownego zapalniczkę sugerując zderzenie lusterkami. Następnie pasażerowie audi pokazali wcześniej rozbite lusterko tego auta i zażądali 10 tysięcy złotych. Po negocjacjach duchowny zgodził się wypłacić im 2 tys. zł.

Mundurowi informują, że pięć osób podejrzanych o oszustwo zostało zatrzymanych. Wszystko wskazuje na to, że mogli oni działać w ten sposób na terenie całego kraju. Poruszali się dwoma pojazdami. Pierwszy z nich to właśnie audi A5 oraz BMW. Poza samochodami policjanci zabezpieczyli przy nich 65 tys. zł.

Z informacji policji wynika, że jako pierwsza do prokuratury trafiła 26-letnia kobieta, która znajduje się w zaawansowanej ciąży. Kobieta przyznała się do oszustwa i złożyła wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec niej dozór policyjny.

W opinii mundurowych nie jest wykluczone, że osoba ciężarnej kobiety była dodatkowym "atutem" przy próbach czy też wyłudzeniach pieniędzy. Jeden ze sprawców mógł też podawać się za policjanta.

W opinii policji podejrzani mają dużo więcej tego typu zdarzeń na sumieniu popełnionych na terenie całego kraju. Mechanizm działania był zawsze podobny. Wcześniej typowali potencjalna ofiarę. Następnie wykorzystując nieuwagę kierowcy pozorowali zderzenie pojazdów. Po tym zajściu pokazywali rozbite wcześniej lusterko i żądali odszkodowania.

Policja prosi poszkodowanych o kontakt pod numerem (81) 535 44 07.