O nagranie był pytany w TVN24 Marcin Flieger, dyrektor Centrum Automatycznego Nadzoru Nad Ruchem, jednostki GITD. Stwierdził, że tego rodzaju nagrania nie pomagają. Zapowiedział jednak, że materiał zostanie przekazany do analizy i jeśli policja ustali, że prawo zostało złamane, kierowca zostanie ukarany, najpewniej utratą prawa jazdy. Ale to nie oznacza, że straci on również pracę w GITD. Może bowiem zajmować się sprawami nie wymagającymi posiadania uprawnień do kierowania autem.

Jak zapewniał Flieger, żółta furgonetka nie jest pojazdem uprzywilejowanym. - To taki jeżdżący "warsztat." Służy utrzymaniu urządzeń pilnujących bezpieczeństwa na drodze - wyjaśniał. 

Na nagraniu widać, jak samochód wiele razy znacznie przekracza prędkość, a także wyprzedza na podwójnej ciągłej, i to mimo nadjeżdżającego z naprzeciwka auta.

http://youtu.be/1UKeUlZk2xs