Dyrektor generalny kancelarii premiera Michał Widelski gnał ze swoimi współpracownikami przez Warszawę, przekraczając dozwoloną prędkość aż o 70 km/h - donosi Fakt.

Fotoreporter gazety jechał za służbową limuzyną z Widelskim na pokładzie - nagrywał film niczym policyjny wideorejestrator.

Na wideo można zobaczyć jak czarny volkswagen passat pędzi jedną z głównych arterii warszawskiego Ursynowa - w opinii bulwarówki nawet z prędkością dochodzącą do 120 km/h!

Kierujący czarnym passatem z kancelarii premiera przez ruchliwe skrzyżowania przejeżdżał z prędkością 80 km/h w dodatku ignorując oznaczenia pasów ruchu. Na filmie widać, jak z pasa do skrętu w lewo kierowca jedzie prosto. 

Kiedy fotoreporter Faktu podszedł zapytać, dlaczego limuzyna jechała z taką prędkością przez miasto, od dyrektora Widelskiego miał usłyszeć, że to nie on trzyma ręce na kierownicy. A od kierowcy: - Spier...!