Rzecznik Inspekcji Transportu Drogowego Alvin Gajadhur wyjaśnia, że najczęstsze usterki wiążą się z ogumieniem, oświetleniem i nieszczelnością instalacji. Te pojazdy nie będą mogły przewozić dzieci do momentu usunięcia usterek, którymi były wycieki płynów eksploatacyjnych, niesprawne układy hamulcowe, zużyte opony i niesprawne oświetlenie, luzy układu kierowniczym. W związku z tymi usterkami pojazdy zostały wycofane z ruchu - tłumaczy rzecznik ITD.

Alvin Gajadhur wyjaśnia, że odpowiedzialność za stan pojazdów spada na gminy lub przewoźników. Często gminy podpisują umowę z przewoźnikami na przewóz dzieci, a głównym kryterium jest cena. Przewoźnicy, podając najniższą cenę, robią to kosztem stanu technicznego pojazdów - tłumaczy rzecznik Inspekcji Transportu Drogowego - stąd aż tyle odebranych dowodów rejestracyjnych.

Gimbusy na Dolnym Śląsku będą kontrolowane jeszcze jutro. A przez cały wrzesień i październik inspektorzy Transportu Drogowego przeprowadzą przegląd pojazdów przewożących dzieci do szkoły w całej Polsce. Ale - zapewnia Alvin Gajadhur - rodzice, szkoły czy urzędnicy gminy mogą poprosić inspektorów o sprawdzenie pojazdów przez cały rok.

W ubiegłym roku we wrześniu i październiku skontrolowano 750 pojazdów, w aż 60 przypadkach inspektorzy zatrzymali 60 dowodów rejestracyjnych.