Dane rejestracyjne nowych pojazdów po pierwszym półroczu, zarówno w Polsce, jak i w Europie, pokazują, że mamy do czynienia ze spadkami wobec zeszłego roku. Z danych rejestracyjnych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że w czerwcu zarejestrowano 25,2 tys. nowych aut osobowych – więcej o 8 proc. niż w czerwcu 2012 r. Od początku roku liczba zarejestrowanych pojazdów osobowych wyniosła 147,4 tys. sztuk. W porównaniu z pierwszą połową 2012 r. była mniejsza o 0,8 proc. W państwach UE też jest nieco gorzej niż przed rokiem. Według europejskiego stowarzyszenia ACEA w maju tego roku w państwach Unii zostało zarejestrowanych nieco ponad 1 mln nowych samochodów osobowych, czyli o 5,9 proc. mniej niż w maju ubiegłego roku. Liczymy jednak, że to już ostatni okres spadku sprzedaży nowych samochodów w Europie. Kolejne miesiące będą lepsze. Dlaczego? Bo polscy producenci części i komponentów zanotowali w kwietniu wzrost produkcji. Jednocześnie na kwietniowy wynik naszego eksportu, który był wyższy o 12,3 proc. r./r., wpływ miała głównie motoryzacja. To oznacza też, że rynek docelowy naszych fabryk, czyli Europa Zachodnia, złożył dodatkowe zamówienia. Będzie to widać w ożywieniu sprzedaży i nowych rejestracjach pojazdów w III kw. tego roku.

Wśród europejskich krajów aż 19 zakończyło maj na minusie. Ujemną sprzedaż odnotowały Niemcy (-9,9 proc. r./r.), Włochy (-8 proc. r./r.) czy Francja (-10,4 proc. r./r.). Wzrostem mogą pochwalić się takie państwa, jak Belgia i Wielka Brytania, odpowiednio na poziomie +9 proc. i +11 proc. r./r. Wielka Brytania jako jedyne państwo europejskie od kilkunastu miesięcy nieprzerwanie rośnie. Brytyjczycy o wiele częściej wymieniają swój park samochodowy, a i liczba pojazdów na 1000 mieszkańców przekracza 500 sztuk.

Również mapa producentów sprzedających auta w UE prezentuje się w czerwonym kolorze. Zdecydowana większość z nich zakończyła maj pod kreską: PSA Group, czyli Peugeot i Citroen (-13,2 proc. r./r.), Renault Group (-10 proc. r./r.) czy GM Group (-11,3 proc. r./r.). Liderem, którego także nie ominęła tendencja spadkowa, pozostaje Grupa Volkswagen z blisko 265 tys. sprzedanych samochodów (-2,8 proc. r./r.).

Także w Polsce jest więcej powodów do optymizmu, choć wciąż na sytuację negatywnie wpływa brak możliwości odliczenia pełnej wartości VAT od zakupu nowego auta osobowego i wysoka akcyza. Dziś to prawie 41,6 proc. wartości pojazdu w przypadku aut o pojemności powyżej 2 litrów. Jeśli rząd szybko nie zaproponuje rozwiązań zachęcających do zakupu, ujemny wynik może utrzymać się przez kolejne miesiące. Przez ciągłe zmiany prawa zarządzający firmami są trzymani w niepewności, co nie pozwala im planować działalności i zakupów. Na koniec warto podkreślić, że podczas gdy w Unii od kilkunastu miesięcy mamy do czynienia ze spadkami rejestracji nowych aut osobowych, takie rynki jak USA, Turcja czy Chiny radzą sobie bardzo dobrze.