Europoseł Jacek Kurski za kierownicą subaru legacy - pożyczonego od Zbigniewa Ziobry - został przyłapany przez fotoreporterów na ponownym łamaniu przepisów drogowych. Polityk pędził 156 km/h przez Warszawę w miejscu gdzie można jechać 80 km/h. Nie zatrzymał się nawet na czerwonym świetle…

Co na to Ziobro, który jest partyjnym szefem Kurskiego? 

Wolałbym, żeby Jacek Kurski swoje umiejętności prezentował raczej w rajdach z Krzysztofem Hołowczycem, a nie polskich drogach - powiedział Faktowi Zbigniew Ziobro.

>>>Kurski pędził 150 km/h przez miasto. W pożyczonym od Ziobry subaru

Nie miałem świadomości, że dopuścił się wykroczeń jadąc pożyczonym ode mnie autem - mówił lider Solidarnej Polski. Moim zdaniem Jacek Kurski powinien za wykroczenie odpowiedzieć i być ukaranym dotkliwiej niż zwykły obywatel  - powiedział Ziobro.