Niespełna tydzień temu młoda dziewczyna weszła w Barcelonie pod tramwaj, bo tak skoncentrowała się na czatowaniu przez telefon, że zapomniała spojrzeć na ulicę.

Policja alarmuje, że podobnych wypadków jest coraz więcej. "Technologiczni piesi" zwykle przechodzą na pasach, ale często zapominają sprawdzić sygnalizację świetlną.

Policja przypomina, że przemierzanie miasta w słuchawkach albo ze smartfonem przed oczami zwiększa ryzyko wypadku pieszego o 40 procent. 

O korzystaniu z telefonów podczas jazdy muszą też zapomnieć kierowcy. Przyłapani na wysyłaniu sms-ów albo czatowaniu, poniosą takie same konsekwencje, co pijani - otrzymają 6 punktów karnych i zapłacą 600 euro mandatu.