Sędzia Maciej Leśniowski poinformował, że sprawca odcinał się od tego ostatniego zarzutu. Sąd nie dał jednak wiary jego wyjaśnieniom. Co innego twierdzili świadkowie.

Władysław S. został zatrzymany do kontroli drogowej w styczniu tego roku. Mimo stwierdzonych wykroczeń policjanci pozwolili mu jechać dalej, ponieważ przedstawił legitymację członka Komitetu Ekonomiczno-Społecznego Unii Europejskiej, do którego faktycznie należy.

Taki dokument nie jest jednak równoważny z legitymacją europarlamentarzysty.

Wyrok nie jest prawomocny.