W ubiegłym roku wyleasingowano 82,6 tys. samochodów osobowych o wartości 6,7 mld zł. – To o 165 pojazdów oddanych w leasing więcej niż w 2011 r. Równocześnie średnia wartość pojazdu oddanego do używania klientowi wzrosła w tym czasie dokładnie o 1822 zł – do 81 181 zł – wylicza Robert Bieńkowski, doradca zarządu BRE Leasing.

Branża jest przekonana, że kryzys, jaki ją dotknął w 2009 i 2010 r., kiedy gwałtownie spadła zarówno liczba, jak i wartość leasingowanych aut, ma już definitywnie za sobą. Poziom finansowania z ostatnich dwóch lat jest bliski osiągniętemu w 2007 r., choć jak przyznają eksperci, do rekordowego 2008 r. trudno będzie szybko powrócić.

– Firmy mogą przedłużyć leasing lub wynajem o rok czy dwa, ale nie o wieczność. Dlatego w ubiegłym roku udało się osiągnąć dobry wynik – tłumaczy Arkadiusz Etryk, prezes Raiffeisen Leasing i przewodniczący Związku Przedsiębiorstw Leasingowych.

Nadal samochodami najczęściej wybieranymi przez przedsiębiorców są: Skoda, Volkswagen, Ford, Opel i Toyota. Ale coraz mocniejszą pozycję uzyskują auta azjatyckie, przed kryzysem niemal nieobecne ani w leasingu, ani w długotrwałym wynajmie.

– Patrząc na cały rynek, najpopularniejszym z leasingowanych samochodów jest Skoda Octavia z benzynowym silnikiem 1,6 102 KM. Z kolei klienci CFM najchętniej wybierają pojazdy z silnikiem olejowym. Liderem jest Ford Focus kombi 1,6 115 KM. Duży wzrost w długoterminowym wynajmie zanotował Hyundai – o 8 proc. w skali roku. Stało się to m.in. kosztem Fiata, który miał 29-proc. spadek – wyjaśnia Robert Bieńkowski.

– W naszej firmie Hyundai w 2010 r. zajmował 12. pozycję pod względem popularności. W ubiegłym przesunął się na szóstą – przyznaje Witold Potocki, dyrektor ds. rozwoju Masterlease.

Jeszcze dwa lata temu branża obawiała się, że nawet jeśli leasing czy długotrwały wynajem ruszy, to będzie to widoczne głównie w klasie A, czyli samochodów najtańszych. Niepotrzebnie.

– Preferencje klientów nie uległy zmianie. Nie chcą ani tańszych, ani gorzej wyposażonych aut. Nadal najczęściej wybierają pojazdy klasy B lub C. Widzimy też duże zainteresowanie w najwyższym segmencie D – twierdzi Krzysztof Kot, ekspert Europejskiego Funduszu Leasingowego. Podkreśla, że na auta luksusowe – Audi (1. miejsce w klasie premium) i BMW – popyt w ubiegłym roku wzrósł o 20 proc.

Przedstawiciele branży zauważają, że kryzys nasilił „nacjonalizmy”. – Część firm, szczególnie z kapitałem francuskim, zmienia auta na francuskie. Dotyczy to nie tylko przedsiębiorstw należących do grup z kapitałem państwa – mówi Leszek Pomorski, prezes Alphabettu, przedstawiciel Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów.

Potwierdzają to inni eksperci, którzy podkreślają, że coraz częściej do jazdy francuskimi, niemieckimi czy włoskimi autami zobligowani są nie tylko menedżerowie najwyższego szczebla spółek kontrolowanych przez inwestorów z tych krajów, lecz także na przykład handlowcy czy pracownicy reklamy, marketingu i PR.

Firmy chętniej wymieniaj auta na nowe

Skoda odskakuje, Kia się wspina

Skoda dystansuje sprzedawców nowych aut. W styczniu zarejestrowano w Polsce 4,1 tys. pojazdów tej marki. Drugi Volkswagen odnotował 2,6 tys. rejestracji. Interesująco wygląda też rywalizacja pomiędzy Kią a Toyotą o trzecią lokatę w rankingu najpopularniejszych marek na naszym rynku. W styczniu zarejestrowano 1,9 tys. toyot – tylko 100 sztuk więcej niż aut koreańskiego konkurenta. Ale Kia odnotowała 70-proc. wzrost sprzedaży, a Japończycy 7-proc. spadek. „W styczniu 2013 r. sprzedawcy odrabiali grudniowe spadki. Zarejestrowano 29 880 aut osobowych i dostawczych – o 9,9 proc. więcej niż rok temu” – podał Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego. Odbicie nastąpiło po siedmiu miesiącach spadków. „Nie najlepsza aura gospodarcza nie zapowiada poprawy, ale trudno wyrokować, jak zakończy się 2013 r.” – uważają analitycy.