Główny Inspektorat Transportu Drogowego ogłosił przetarg na dostawę linii produkcyjnej do drukowania i kopertowania. Nowa drukarnia ma docelowo drukować minimum 2 mln stron A4 miesięcznie - donosi "Gazeta Polska Codziennie".

Jak czytamy w GPC w specyfikacji zamówienia znalazły się minimalne kryteria, jakie ma spełniać drukarnia i introligatornia. Otóż linia produkcyjna ma umożliwić zakopertowanie i wysłanie blisko 300 tys. listów miesięcznie. 

Ile ma kosztować nowa maszyneria GITD? Zdaniem gazety Inspekcja na ten cel wygospodarowała ok. 2,5 mln zł. Za taką kwotę w salonie BMW można kupić przynajmniej siedem sztuk limuzyny serii 7 z trzylitrowym turbodieslem o mocy 258 KM (cena od 345 500 zł). Wypada po jednej na każdy dzień tygodnia.

Budowy drukarni w GITD nie było ani w programie wyborczym Platformy Obywatelskiej w 2010 r., ani też w drugim exposé premiera Donalda Tuska. Zawsze jest pytanie o racjonalność finansowania drukarni z instytucji rządowej. Ta inwestycja świadczy o tym, że GITD ma widocznie zbyt dużo pieniędzy - mówi zaskoczony przetargiem Jerzy Polaczek, były minister transportu w rządzie Prawa i Sprawiedliwości.

GPC podliczyła też budżet Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Z wyliczeń wynika, że ten w 2011 r. wynosił 20 mln zł, jednak już w 2012 r. wzrósł 7,5-krotnie, aż do przeszło 150 mln zł. 

Inspekcja spodziewa się, że wpływy do kasy z urządzeń do pomiaru prędkości działających w ramach Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym wyniosą ok. 1,5 miliardów zł.