16-letni debiutant w wyścigach samochodowych pokonał w pierwszym wyścigu Michała Dobrowolskiego i Filipa Tokara, a w drugim biegu Zbigniewa Łacisza i Stanisława Kostrzaka.

Tym samym, z przewagą 21 punktów nad drugim w klasyfikacji generalnej Zbigniewem Łaciszem, został pierwszym zwycięzcą Kia Lotos Race.

Podium sezonu uzupełni Damian Łata, który w pierwszym wyścigu był 10, a w drugim 5.

Finałowa runda KLR rozegrana została w trudnych dla młodych zawodników warunkach. Przesychający po przedpołudniowych deszczach tor, stawiał wysoko poprzeczkę, zwłaszcza dla tych, którzy mieli się tu ścigać po raz pierwszy.

Ruszający z pole position Mirecki wygrał start, ale w pierwszym zakręcie odebrał mu prowadzenie Michał Dobrowolski. Długo nie trzeba było czekać na rewanż najmłodszego uczestnika mistrzostw i powrócił on na czoło stawki. Tymczasem o cenne punkty walczył Zbigniew Łacisz, systematycznie przebijający się ze swojego 10 pola startowego. Jednak sił "profesorowi" wystarczyło jedynie do czwartej pozycji, później musiał uznać jeszcze wyższość Jakuba Sudoła i ostatecznie ukończył pierwszy bieg na 5 pozycji.

To dało oddech Mireckiemu, którego przewaga nad Łaciszem w tabeli mistrzostw z 2 pkt. zwiększyła się do 16 oczek.

Finałowy bieg tradycyjnie oznaczał odwrócenie kolejności pierwszej dziesiątki klasyfikowanej w pierwszym wyścigu. Mirecki ruszał zatem z 10 pola, a Łacisz stanął 5 oczek wyżej. Gdyby weteran osiągnął metę na pierwszej pozycji, to debiutant nie mógł do niej dojechać niżej niż na 5 miejscu, bo to zapewniało mu tytuł.

Zgodnie z przewidywaniami Łacisz w ciągu jednego okrążenia wysforował się na czoło stawki, a Mirecki ruszył w pogoń. Po trzech okrążeniach był już za tylnym zderzakiem swojego konkurenta, a na kolejnym objął prowadzenie, którego nie oddał już do mety. Łacisz musiał zadowolić się drugą pozycją w wyścigu i drugą w mistrzostwach, a podium tego biegu uzupełnił Stanisław Kostrzak.

Na ostatnich okrążeniach atmosferę podgrzało pojawienie się Safety Cara, który wyjechał na tor po kłopotach Macieja Dreszera. Ale ostatnie kółko rozgrywane już przy zielonych flagach, nie zmieniło klasyfikacji finałowego wyścigu.

Punktujący w każdej rundzie KLR i posiadający jedno zwycięstwo na Lausitzring na koncie Damian Łata, będzie się mógł cieszyć na koniec sezonu czekiem na 10 000 zł i tytułem drugiego wicemistrza Polski Kia Picanto. Wicemistrz i Mistrz Polski odbiorą czeki odpowiednio na 20 i 35 tys. złotych.

Kolejne lokaty w tabeli sezonu zajęli Filip Tokar, Michał Dobrowolski i Konrad Wróbel.

Sezon wygrany, więc radość jest ogromna. Dziękuję mojemu całemu zespołowi, bez którego nie byłoby to możliwe. Cieszę się niezmiernie, że udało mi się pokonać Zbyszka. To była świetna i czysta walka przez cały sezon. Jestem szczęśliwy i mam nadzieję, że w przyszłym roku to powtórzę - powiedział Bartłomiej Mirecki, mistrz Polski Kia Picanto 2012.

Cóż mogę powiedzieć. Zrobiłem wszystko co było w mojej mocy. Bartek był dzisiaj jednak pieklenie szybki i tylko mogłem patrzeć na to co robi na torze. Przygotował się perfekcyjnie do tej rywalizacji, mi teraz pozostanie przeanalizowanie sezonu, bo były niepotrzebne błędy które kosztowały nas cenne punkty. A teraz jedynie mogę pogratulować Bartkowi i jego zespołowi. Plany jeszcze na kolejny sezon nie są skrystalizowane, ale z pewnością doskonale się bawiłem i uważam, że to świetnie zorganizowana seria wyścigowa - powiedział Zbigniew Łacisz, wicemistrz Polski Kia Picanto 2012.

Trwają już przygotowania do drugiego sezonu KLR oraz nabór dla kierowców. Informacje o kolejnej edycji Kia Lotos Race będą pojawiały się m.in. na stronie www.kialotosrace.pl.