Masz samochód zamykany za pomocą pilota? To możesz mieć problem…

Złodzieje są coraz bardziej pomysłowi - tym razem blokują zamykanie aut właśnie… pilotem - donosi tvn24.pl

Kiedy kierowca myśli, że zamknął swoje cztery kółka i odchodzi np. na zakupy wówczas złodziej bez problemu wsiada na jego miejsce - w końcu auto nie zostało zamknięte. Proceder staje się niepokojąco powszechny. 

- Nie trzeba już wybijać szyby i wyłamywać zamków. Wystarczy małe elektroniczne urządzenie - przyznaje Jacek Pytel z policji w Katowicach.

Na czym polega złodziejska sztuczka? Otóż przy zdalnym zamykaniu samochodu po naciśnięciu guzika na pilocie wysyłany jest z niego sygnał (kodowany indywidualnie dla każdego auta). Rabuś ma w ręku urządzenie, które zagłusza nie tyle sygnał z pilota, co system odpowiedzialny za działanie centralnego zamka.

To była druga taka sytuacja, ale za pierwszym razem w ogóle nie przyszło mi do głowy, że coś takiego może mieć miejsce. Myślałem, że to jest roztargnienie i nie zamknąłem samochodu - mówi mecenas Krzysztof Sopel.

Postępowanie w tej sprawie policja już umorzyła z powodu niewykrycia sprawców.

Katowicka policja złapała jednego złodzieja, który w ten sposób okradał samochody. 

Został zatrzymany na gorącym uczynku. Policjanci udowodnili mu jeszcze kilka podobnych kradzieży na tym samym parkingu w Katowicach - wspomina Pytel.

Zagłuszacze to w tej chwili jedna z głównych metod kradzieży samochodów. Działa zazwyczaj w odległości do 20 metrów.