Frost & Sullivan prognozuje, że sprzedaż pojazdów elektrycznych w Europie Środkowo-Wschodniej, powinna przekroczyć 60 tys. sztuk w ciągu najbliższych pięciu lat. To spory skok, jeśli weźmie się pod uwagę, że w 2011 w tym regionie sprzedano zaledwie 245 takich aut.

Firma doradcza prognozuje, że tylko w tym roku odbędzie się około 15 światowych premier nowych pojazdów elektrycznych, a rosnące ceny paliw przyspieszą rozwój rynku pojazdów hybrydowych typu plug-in oraz zasilanych na baterie. 

Aby tak się stało należałoby stworzyć sprzyjające regulacje prawne i odpowiednią infrastrukturę.

Jest ona jeszcze nieporównywalna do Europy Zachodniej, nie jest tak rozwinięta. Jednak przyszłość zaczynamy budować już jutro i w najbliższych latach to zaplecze się pojawi - przekonuje Ireneusz Nogalski, prezes BMW Financial Services Polska.

Jako przykład pozytywnych rozwiązań wskazuje na Japonię i Francję, gdzie przepisy podatkowe i rejestracyjne preferują samochód nieemitujący spalin. To sprawia, że samochody elektryczne są tam dużo tańsze niż w Polsce. 

Oczekujemy, że rynek rozwijający się, tzw. emerging market, pozwoli nam w dalszym ciągu zwiększać sprzedaż - wyjaśnia Nogalski. - Nasze prognozy przewidują, że również rynek aut popularnych w Polsce będzie cały czas się rozwijał. Prognozowana średnia długoterminowa stopa wzrostu to ok. 5 proc.

Jak na razie prognozy dla całej branży motoryzacyjnej nie są pozytywne, zwłaszcza dla rynków rozwiniętych, w tym Europy Zachodniej. 

Natomiast Polska cały czas dobrze się broni. I ten rozwój sprzedaży chcieliśmy wesprzeć naszymi usługami finansowymi - mówi Ireneusz Nogalski, który niedawno objął stanowisko prezesa BMW Financial Services Polska, zajmującego się leasingiem samochodów tej marki. 

Co ciekawe, według niemieckiego koncernu, coraz więcej Polaków jest zainteresowanych segmentem premium. 

Tutaj prognozy są dużo bardziej optymistyczne. Zakładamy, że rynek ten wzrośnie szybciej niż aut popularnych - uważa przedstawiciel firmy. - Nawet historyczne wyniki segmentu premium pokazują, że Polacy kupują samochody lepszej jakości, przygotowane na ich indywidualne potrzeby.