Piosenkarka może stracić prawo jazdy nawet na 10 lat - donosi Super Expres. 

Przypominamy, że pod koniec maja, Farna wracając z matury, uderzyła sim volkswagenem tiguanem w drzewo. Policja stwierdziła u piosenkarki 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Miało to oznaczać, że wcześniej artystka musiała wypić ponad butelkę wina lub pół butelki wódki.

- Zmieniono kwalifikację czynu z wykroczenia na przestępstwo. Jeśli jest to przestępstwo, sprawą zajmie się już nie gmina, ale sąd we Frydku Mistku na Morawach - powiedział tabloidowi Vlastimil Starzyk, rzecznik policji.

Piosenkarka straciła prawo jazdy zaraz po wypadku.

- Teraz sąd musi zadecydować, na jak długo je straci. Może to być od 1 roku do 10 lat - dodaje Starzyk.