Z poznańskiej fabryki samochodów, przez mecz Polska-Rosja, wyjedzie w związku z wieczornym meczem około 80 volkswagenów mniej. Firma zaplanowała bowiem wspólne oglądanie zmagań Polaków z Rosjanami na terenie zakładowego placu.

Jak powiedział Michael Kleiss, prezes spółki Volkswagen Poznań, na terenie firmy stworzono profesjonalnie przygotowane miejsce do śledzenia wydarzeń na boisku - z ekranem i trybunami, choć bez piwa. Sam prezes obejrzy z pracownikami mecz w biało-czerwonej koszulce z orłem.

"Liczymy na to, że również będziemy mogli zaplanować kolejne transmisje dla naszych pracowników. Te 80 samochodów to nie jest problem - w tym przypadku istotni są zmotywowani i lojalni pracownicy. W końcu ile razy zdarza się, że w Polsce organizowana jest taka impreza" - powiedział.

Większe zainteresowanie wtorkowym meczem uwzględniono też w produkującym w Poznaniu opony zakładzie Bridgestone, gdzie w trakcie jednej zmiany, przy produkcji normalnie pracuje ok. 400 osób.

Paweł Nowaczyk, kierownik ds. personalnych w firmie Bridgestone Poznań poinformował, że w poznańskim zakładzie nie ma możliwości całkowitego wstrzymania produkcji na czas meczu i nie przewidziano takiej przerwy. Jak zaznaczył, firma w związku z wtorkowym meczem zminimalizowała jednak obsadę zmiany.

"Bridgestone Poznań uwzględnił Euro planując w te dni niższą produkcję i pozostawiając obsadę tylko na niezbędnych urządzeniach. Część pracowników ma dziś możliwość wzięcia urlopu wypoczynkowego, by obejrzeć mecz" - powiedział.

Raczej bez zmian funkcjonować będzie za to, należąca do Unilever Polska, poznańska fabryka wyrobów kulinarnych. Oznacza to, że wieczorem w zakładzie pracować będzie - tak jak co dzień - ok. 200 osób.

"Nie możemy sobie pozwolić na przestoje ani na zmniejszenie produkcji w związku z meczami, wymagałoby to bardzo poważnych zmian naszych planów produkcyjnych. W miarę możliwości nie będziemy jednak robić kłopotów pracownikom, którzy chcieliby w związku np. z dzisiejszym meczem zamienić się z kimś dyżurem " - powiedział PAP Paweł Jezierski, starszy specjalista ds. komunikacji w Unilever Polska.

Ze zrozumiałych powodów na taryfę ulgową nie mogą też liczyć pracownicy produkującej piwo Kompanii Piwowarskiej.

"Ponieważ jesteśmy w szczycie sezonu piwnego pracujemy na pełnych obrotach i nie planujemy żadnych przerw w produkcji. Robimy wszystko, aby skutecznie zaspokoić zwiększony popyt na nasze piwo. Obecnie w produkcji pracują cztery brygady, siedem dni w tygodniu po 24 godzin na dobę. Oczywiście brygady pracują na zmiany, zatem w danym momencie na stanowiskach pracy jest tylko jedna z nich" - powiedział PAP Wojciech Mrugalski, kierownik ds. komunikacji w Kompanii Piwowarskiej.

Jednocześnie na jednej zmianie w poznańskim browarze pracuje średnio ok. 130 pracowników produkcji. W ciągu doby zakład produkuje ponad 5 mln półlitrowych butelek lub puszek piwa.