Złodzieje zatrzymani kilkanaście tygodni temu, mają na swoim koncie kradzież nawet 150 luksusowych samochodów - donosi RMF FM.

To tylko kwestia czasu, kiedy dotrzemy do tych aut - miał przyznać jeden z prokuratorów znających sprawę.

Jak dotąd policja zarekwirowała 12 samochodów - na liście są lexusy i volvo. Jedno z tych aut było użytkowane przez… wicekomendanta straży pożarnej. Prokuratura obecnie bada, czy zwierzchnik strażaków był świadomy tego, że jeździ kradzionym samochodem. 

Zdaniem RMF FM spora liczba aut trafiła także do osób z pierwszych stron gazet. 

Policjanci w związku z tą sprawą zatrzymali 44 osoby (dwie podejrzane o kierowanie gangiem). 18 z nich zostało tymczasowo aresztowanych. Wśród podejrzanych są także obywatele Rosji i Ukrainy. Wartość skradzionych aut sięga w sumie kilku milionów złotych.