Sprzedawcy aut tej zimy nie mieli powodów do narzekań. – W lutym sprzedaliśmy o pięć samochodów więcej niż w zeszłym roku – mówi Marcin Weksej, rzecznik prasowy Skoda Auto Polska, największego dystrybutora nowych aut w naszym kraju. To oznacza sprzedaż na poziomie 3,5 tys. sztuk.

Dobrze sprzedawały się też auta Toyoty. Jerzy Onisk, dyrektor sprzedaży i marketingu Toyoty Motor Poland, twierdzi, że firma sprzedała 1,8 tys. samochodów – o 16 proc. więcej niż rok temu. Także inni sprzedawcy potwierdzają w miarę dobre wyniki. – Sprzedaliśmy 1,1 tys. pojazdów – o 38 proc. więcej niż rok temu – mówi Wojciech Osoś, dyrektor PR Chevrolet Poland.

Adam Pietkiewicz, szef Polskiej Grupy Dealerów, twierdzi, że w styczniu i lutym kierowana przez niego firma odnotowała 11-proc. wzrost zamówień oraz 14-proc. wzrost wydań.

– Jest względnie dobrze, ale obawiam się, że ten trend nie utrzyma się w kolejnych miesiącach i oddamy nadwyżkę z pierwszych miesięcy – mówi Pietkiewicz. Zaznacza, że już druga połowa lutego była kiepska, na co wpływ miały ostra zima oraz wyjazdy rodzinne na ferie.

Nie najgorszy wynik z dwóch pierwszych miesięcy, to także – zdaniem Pietkiewicza – efekt zeszłorocznej niskiej bazy. W dwóch pierwszych miesiącach 2011 r. sprzedaż samochodów zanurkowała, po tym jak Ministerstwo Finansów zlikwidowało pełen odpis VAT na samochody z kratką. W związku z tym kto mógł, kupował auta przed zmianą przepisów, czyli w końcówce 2009 r. Najgorszy był styczeń 2011 r. W lutym było trochej lepiej. Z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wynika, że w lutym 2011 r. sprzedano 21,8 tys. nowych aut – o 1,2 proc. więcej niż rok wcześniej.

Jak wyglądał cały rynek w lutym tego roku, przekonamy się już w poniedziałek, gdy system CEPiK wygeneruje stosowne dane o rejestracjach. Przed publikacją tych danych o swoich wynikach nie chcą informować m.in. Fiat i Opel.

Już dziś jednak branża motoryzacyjna podkreśla, że ten rok będzie trudniejszy od 2011 r. A to dlatego, że firmy wbrew oczekiwaniom wstrzymują powiększanie swoich flot. Mimo to większość pytanych przez DGP uczestników rynku uważa, że i tak utrzymany będzie zeszłoroczny poziom sprzedaży.

– Utrzymujemy prognozę sprzedaży rynku samochodów osobowych na poziomie z roku 2011, czyli ok. 275 tys. aut – mówi z kolei Przemysław Byszewski, rzecznik prasowy GM Poland.