Tak dziurawe drogi odgradzają nas od Europy
Pod koniec ubiegłego roku wiceminister administracji i cyfryzacji Włodzimierz Karpiński zatwierdził listy wniosków wojewodów o dotacje na 2012 r. w ramach drugiego etapu programu popularnych schetynówek, czyli w ramach „Narodowego programu przebudowy dróg lokalnych Etap II.
- Zobacz, jak zmienił się fiat punto! Oto, co i za ile dostaną polscy kierowcy
- Mistrz złodziejskiego fachu w sieci policji. Ukradł 68 aut za 3 mln zł
- Kościuszko i Kajetanowicz w identycznych barwach po mistrzostwo
- Już działa polski sposób na oszustów! Dopadnie kierowcę nawet w Wielkiej Brytanii
- Wiadomo kiedy ona Ci się odda! Korzystaj, to jedyna okazja na cztery lata
- Silnik diesla niech się schowa! Ford już sprzedaje lek na drogie paliwo
- Nowa metoda na drogie paliwo. Zainteresowanie technologią przerasta oczekiwania
- Miałeś wypadek? Likwidacja szkody ma być szybsza i łatwiejsza
- Opłaty za drogi pomagają? Ciężarówki sprzedają się lepiej
- Polska jest prymusem w Europie
- A2 przejezdna na euro? Wykonawca obiecuje, że tak
- Jak polskie gminy zmarnowały miliony z Unii
- Unijne dotacje: Czas zapłacić rachunki
- Jak wydawać grosze na paliwo i mieć fajny samochód?
- Ułatwienie dla kierowców. Ubezpieczyciel pomoże sprzedać wrak po wypadku
- Kwitnie nielegalny handel firmami, które wzięły kasę z Brukseli
- Już wiadomo kto i gdzie nie ubezpiecza swoich samochodów
- Chcesz odliczyć VAT od auta z kratką? Zapomnij
-
Opel zdradził tajemnicę nowości 4x4
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bezpieczeństwo – Dostępność – Rozwój”. Etap ten będzie realizowany w latach 2012-2015, a całkowity budżet realizacji nowego programu ma się zamknąć w kwocie 3,2 mld zł. W ramach tego programu jednostki samorządu terytorialnego ubiegają się o dofinansowanie z budżetu państwa prac w zakresie przebudowy, budowy lub remontów dróg powiatowych i gminnych.
Jednakże na rok 2012 przewidziane zostało jedyne 200 mln zł, a w latach 2013 – 2015 będzie to 3 mld zł (miliard w każdym roku). Są to rzecz jasna – z uwagi na stan infrastruktury drogowej w Polsce – kwoty co najmniej niewystarczające. Do dofinansowania na rok 2012 zostały zakwalifikowane 344 wnioski o łącznej wartości 764 mln zł. Wkład własny samorządu (gminy, powiatu) musi wynosić 70 proc. kosztów projektu, co jest przyczyną stosunkowo nikłego zainteresowania schetynówkami. W porównaniu z rokiem ubiegłym wysokość tego wkładu wzrosła o 20 proc.
Rząd tnie wydatki
Skutki takiego działania odczują wszyscy kierowcy oraz ich samochody. Rząd argumentuje obniżenie dotacji koniecznością zwiększenia wydatków m.in. na kancelarię Prezydenta, armię oraz obsługę długu publicznego. W dobie kryzysu ekonomicznego, dynamicznie zmieniającej się sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz rosnącego długu publicznego nieodzowne jest szukanie oszczędności. Jednakże należy się zastanowić, gdzie rzeczywiście tych oszczędności należy szukać. Nie od dziś wiadomo, że infrastruktura drogowa jest żyłą gospodarki. Każdego dnia tysiące ciągników siodłowych, samochodów dostawczych i osobowych przemierzają miliony kilometrów, aby dostarczyć zamówione towary na czas do odbiorców. Posiadacze pojazdów mechanicznych (którzy od lat wytrwale finansują państwo płacąc zawarte w paliwach podatki pośrednie i inne opłaty) nie mają łatwego życia: wysokie ceny paliwa, coraz droższe ubezpieczenia OC, serwis oraz przeglądy generują olbrzymie koszty po stronie kierowców. Teraz będą na dodatek jeździć po jeszcze bardziej dziurawych drogach.
Więcej biurokracji
Nieracjonalna argumentacja podawana opinii publicznej o przyczynach krótkich schetynówek budzi wątpliwości. Zwiększenie budżetu Kancelarii Prezydenta kosztem budżetu na remont dróg nie może bowiem pozostać bez reakcji ze strony społeczeństwa. Finansowanie Ministerstwa Obrony Narodowej jest niezaprzeczalnie bardzo istotne dla Polski i to nie tylko ze względu obronę kraju, ale również na umowy międzynarodowe, których jesteśmy stroną i które obligują nas do utrzymywania gotowości bojowej. Za zaoszczędzone kwoty można oczywiście kupić lub zmodernizować trochę sprzętu, jednak w praktyce część pieniędzy zostanie przeznaczona na koszty prowadzonych postępowań przetargowych.
Z powyższego wynika niestety pesymistyczny wniosek: remontowanych dróg lokalnych nie będzie, urzędnicy dostaną więcej pieniędzy do wydania i zwiększenia biurokracji w swoich urzędach, a armia i tak będzie niedofinansowana. Należy się więc zastanowić, czy nie jest to przykład populizmu antyreformatorskiego i antyeuropejskiego, poprzez który coraz bardziej odgradzamy się od Europy.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!