Samochody i wyścigi samochodowe kocha od dziecka. Wspomina czasy, kiedy w Formule 1 stosowano silniki o różnej liczbie cylindrów, od V8 do V12. – Brzmiały pięknie, a każdy model można było rozpoznać na odległość już po samym dźwięku ścigających się bolidów – mówi Poloczek, szef Iberia Motor Capital Group. Dziś jego ulubiony samochód to Jaguar E-Type Series III Roadster oraz Ferrari 250 GTO.

Przełomowy mecz Legii

Pierwsze duże pieniądze zarobił na studiach prawniczych w Niemczech. Kiedy w 1987 r. Hiszpania została przyjęta do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, poprzedniczki Unii Europejskiej, zorientował się, że jest okazja do zrobienia interesu – znikały wysokie cła chroniące tamtejszy rynek przed zagranicznymi samochodami. Za całe swoje oszczędności kupił mercedesa, pojechał do Hiszpanii i od ręki sprzedał z dużym zyskiem. Wkrótce pojechał jeszcze raz, a potem znów, ale z kolegą i dwoma samochodami. Niebawem przesiedli się na ciężarówki, którymi wozili po kilka aut naraz.

Zakochał się w Hiszpanii i wszystko wskazywało na to, że przez resztę życia będzie hiszpańskim biznesmenem. Jego losy odmieniła jednak piłka nożna. Pewnego dnia zadzwonił do niego serdeczny przyjaciel, największy diler Seata w Barcelonie. Zaproponował wyjazd do Rosji na mecz piłkarski. Z kim? – zapytał Poloczek. – Z Legią Warszawa – usłyszał.

Do dziś śmieje się z tej historii, tak naprawdę to na tym meczu zrodził się pomysł, żeby sprzedawać w Polsce seaty.

Na początku nie było łatwo, bo choć koncern przyznał mu wyłączność na sprzedaż tych aut, ale pieniądze na rozkręcenie biznesu musiał pozyskać sam. Dzięki kontaktom w Hiszpanii wziął się do handlu cytrusami, by zarobić na motoryzacyjny interes. Biznes kwitł, dopóki do Polski nie weszły wielkie sieci handlowe i hurtownia cytrusów przestała mieć rację bytu. Ale na szczęście zdążył rozkręcić sprzedaż seatów nie tylko w Polsce, ale także w Rosji i na Ukrainie.

Dziurawe drogi

Teraz bierze na celownik chińskie auta. Dlaczego? – Gospodarka Chin to najprężniej rozwijająca się siła ekonomiczna na świecie. Chińczycy, rozmawiając z nami, mówią o planach nie na trzy lata ani na trzynaście, lecz na 30 – 50 – mówi Poloczek. – Ten ich spokój i myślenie o biznesie mającym służyć nam nie tylko teraz, ale również kolejnym pokoleniom, jest mi bliskie – dodaje.

Jego koncepcja prowadzenia biznesu samochodowego w Polsce jest powiązana z rozwojem rynku. Od lat mówi o konieczności wprowadzenia podatku ekologicznego, który doprowadzi w końcu do tego, że Polacy będą kupować nowe samochody. Chodzi mu o to, by rynek motoryzacyjny zaczął działać na zdrowych zasadach. – Zawsze się złości, gdy musi jechać za starym dymiącym samochodem – mówi jeden z jego znajomych.

Idea bezpiecznej mobilności to jego konik. Dlatego drugą rzeczą, która najbardziej go irytuje, jest stan polskich dróg. Gdy jest w kraju, jeśli tylko może, wybiera podróż koleją zamiast samochodem.

Biznes dla ludzi

Zastanawia się, co się dzieje z podatkiem akcyzowym płaconym w paliwie. Gdzie trafia zamiast na drogi? Obok cwaniactwa polityków denerwuje go też cwaniactwo w biznesie. Najbardziej, gdy kontrahenci kręcą i oszukują.

– Działa transparentnie – mówi Jan Krynicki, rzecznik prasowy AEC, firmy należącej do grupy Iberia Motor Capital Group.

Stąd jego zaangażowanie w organizacjach społecznych. Jest wiceprezydentem Konfederacji Pracodawców Polskich. – Nie patrzy tylko na pieniądze – dodaje Krynicki.

– Biznes ma służyć ludziom i całemu społeczeństwu. Rozwój biznesu w normalnym kraju przekłada się na spokojniejsze i bezpieczniejsze życie ludzi – mówi Krystian Poloczek. Zależy mu na tym, by skupiać się nie tylko na jak najwyższym zarobku dla siebie, ale też na takim rozkręcaniu przedsiębiorczości, aby służyła ona wszystkim. Biznes powinien dawać zatrudnienie i przynosić korzyści kontrahentom.

Na jego wizerunku jest też pewna rysa. Kilka lat temu trafił przed sąd oskarżony o wyprowadzanie pieniędzy z własnej firmy. Mimo że zarzuty jego dwóch byłych pracowników zakrawały o absurd, nieomal trafił do więzienia. Rzekomo miał zlecać fikcyjny druk ulotek. Kto go znał, śmiał się w głos. Jednak Poloczkowi do dziś ta sprawa nie daje spokoju, mimo że wszystkie zarzuty sąd wyższej instancji uznał za bezpodstawne.

2 tys. chińskich samochodów w pierwszym roku działalności chce sprzedawać Iberia Motor Capital Group na Ukrainie

9 spółek na Ukrainie i w Polsce wchodzi w skład grupy kontrolowanej przez Poloczka

20 lat tak długo Poloczek handluje już seatami w Polsce