Zdaniem "Faktu" posłowie opozycji nazywają Ewę Kopacz "Białą damą". Dlaczego? Pseudonim podobno wziął się stąd, że chyłkiem przemyka po sejmowych korytarzach i jeździ srebrną limuzyną

Przed objęciem stanowiska marszałka przez Kopacz, sejmowi szefowie jeździli ciemnymi samochodami. Skąd więc pomysł, by zafundować byłej minister zdrowia akurat srebrną limuzynę? W tym wypadku Audi.

Jak czytamy w bulwarówce - to nie jest nowy wizerunek. Za wybór takiej limuzyny - o czym informuje Biuro Prasowe Sejmu - odpowiada Biuro Ochrony Rządu.

Być może dlatego srebrny ponieważ nie rzuca się w oczy - aut w tym kolorze karoserii jest przecież mnóstwo na polskich drogach. Poza tym ciemne auto - np. czarne kojarzy się z władzą (czarna wołga), filmami gangsterskimi. W dodatku ciemną karoserię jest ciężko utrzymać w czystości…