MissionL to nazwa prototypu, jakim Skoda pochwali się w czasie salonu samochodowego we Frankfurcie. Czeski producent opublikował pierwsze tajemnicze zdjęcia.

Projektanci mówią, że auto powstało z myślą o Chinach, Europie i Rosji a także Indiach. Jednak na każdy z tych rynków samochód będzie odpowiednio przystosowany.

Jak obiecują inżynierowie czeskiej marki prototyp na zdjęciach zapowiada zupełnie nowy model kompaktowy (rywal golfa, focusa, astry) i co ważne - jest autem niemal gotowym do seryjnej produkcji.

Rozpoczęcie seryjnej produkcji zaplanowano na połowę 2012 roku. Oficjalny debiut wersji gotowej do produkcji jest spodziewany na początku marca przyszłego roku podczas salonu samochodowego w Genewie.

"Przez najbliższe dwa lub trzy lata wprowadzimy jeden nowy model średnio raz na sześć miesięcy." - zapowiedział Winfried Vahland, prezes zarządu Skody.

MissionL to kolejny zwiastun nowości czeskiej marki - jest jednym z elementów wielkiego planu, który zakłada wzrost sprzedaży Skody do 1,5 mln sztuk do 2018 roku.

Za ile i kiedy na drodze?


Wróble ćwierkają, że w wersji produkcyjnej samochód zostanie nazwany... felicia i wskoczy w lukę między fabią a octavią.

Czy na taki model w ogóle jest zapotrzebowanie? Przykład Dacii pokazuje, że na niedrogie i funkcjonalne auto z pogranicza segmentów B i C chętni zawsze się znajdą. Cena wyjściowa nie powinna przekroczyć 13 tys. euro (ok. 55 tys. zł).

Przypominamy, że wiosną w Genewie zadebiutował prototyp visionD, który ma stanowić zapowiedź nowej octavii.

Jak widać pod skrzydłami VW Skoda kwitnie. I pomyśleć, że niemiecki koncern interesował się kiedyś FSO...