Alfa Romeo 4C Concept to auto, którym Włosi pochwalili się wiosną tego roku w czasie salonu samochodowego w Genewie. Teraz mądre głowy z Mediolanu wymyśliły by prototyp polakierować nowym kolorem i wystawić dzieło we wrześniu we Frankfurcie.

Co w nim nowego? Klasyczne dwuosobowe coupe pręży się teraz nowym lakierem nazwanym "fluid metal" (ciekły metal?). Pod karoserią wypieszczoną jak skóra Moniki Belucci kryje się centralnie umieszczony silnik. Wymiary - około 4 metrów długości, rozstaw osi - mniej 2,4 m.

Jak mówią twórcy technologia i materiały zastosowane w Alfie Romeo 4C Concept wywodzą się z modelu 8C Competizione - włókno węglowe, aluminium i jedyny słuszny napęd - tylny.

Adrenaliny dostarczy benzynowy 200-konny silnik o pojemności 1750 z turbodoładowaniem i bezpośrednim wtryskiem, skrzynia biegów "Alfa TCT" z podwójnym suchym sprzęgłem oraz układ kontroli dynamicznej pojazdu Alfa DNA.


Wewnątrz, tam gdzie znajduje się przestrzeń dla kierowcy i pasażera, nadwozie w całości wykonane jest z włókna węglowego, zaś konstrukcję tylnej ramy i klatki bezpieczeństwa wykonano z aluminium. 

Efekt? Auto waży mniej niż 850 kg. Rozłożenie masy - 40 proc. na przedniej osi i 60 proc. na osi tylnej. Stosunek masy do mocy wynoszący mniej niż 4 kg/KM.

Inżynierowie zapewnią, że od chwili wiosennego debiutu w ciągu ostatnich miesięcy projekt został podrasowany dla zwiększenia dynamiki samochodu. Prototyp z Genewy miał rozpędzać się do ponad 250 km/h i przyspieszać od 0 do 100 km w czasie krótszym niż 5 sekund.

Jakimi liczbami błyśnie wersja produkcyjna? Prawdę poznamy w 2013 roku, wtedy planowane jest wprowadzenie modelu 4C do sprzedaży.