Dziennik.plNews

Środa, 16 maja 2012

Imieniny: Andrzeja, Jędrzeja, Adama

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 12°C

Tak dbają o kierowców. Cała prawda o soli na drogach

2010-12-26 | Ostatnia aktualizacja: 09:33 | Komentarze: 11 | skomentuj
Tak dbają o kierowców. Cała prawda o soli na drogach

Tak dbają o kierowców. Cała prawda o soli na drogach Fot. Grzegorz Jakubowski / Polska Agencja Prasowa

Dla stosowanej na drogach soli kamiennej, czyli chlorku sodu, raczej nie ma alternatywy. Inne środki chemiczne są kilkanaście razy droższe, a posypywanie dróg piaskiem - mało skuteczne - powiedział PAP Tadeusz Godlewski z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Sól stosowana do odśnieżania kumuluje się w glebie wzdłuż dróg i niszczy rosnące tam drzewa i krzewy. Od wielu lat jej stosowanie krytykują ekolodzy i fachowcy zajmujący się zielenią miejską. Narzekają na nią także mieszkańcy miast, bo niszczy obuwie, a także kierowcy - przyspiesza korozję karoserii aut.

W ostatnim czasie w mediach pojawiły się wypowiedzi prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, która rozważała, czy ze względu na wysokie koszty odśnieżania ulic bardziej wskazane byłoby posypywanie śniegu żwirem. Za wzór podała kraje skandynawskie.

Ekspert z Zakładu Systemów Zarządzania i Telematyki IBDiM Tadeusz Godlewski powiedział PAP, że jego zdaniem nie ma alternatywy dla soli, czyli chlorku sodu. Rozporządzenie ministra środowiska dopuszcza do stosowania na polskich drogach tylko dwa inne środki chemiczne - chlorek magnezu i chlorek wapnia. Te sole są skuteczniejsze w niższych temperaturach.

"Chlorek sodu najlepiej działa w temperaturze do ok. -7 st. C, później jego skuteczność spada, a przy -13 st. C praktycznie przestaje topić lód. Chlorek wapnia działa do ok. -20 st. C, ale jest też kilka razy droższy. Z tego powodu zazwyczaj stosowany jest jako domieszka do chlorku sodu" - powiedział.

Jak dodał, istnieje wiele innych środków, które mogą być stosowane do roztapiania śniegu i lodu na drogach, np. pochodne kwasów octowego i mrówkowego. Są jednak kilkanaście razy droższe od chlorku sodu, przez co w całej Europie używa się ich sporadycznie. "Na świecie są one stosowane głównie na lotniskach. Ich zaletą jest to, że nie niszczą betonu i nie powodują korozji w takim stopniu jak sól" - powiedział.

Godlewski zwrócił uwagę, że paradoksalnie łatwiej jest utrzymać czarną nawierzchnię jezdni w krajach skandynawskich, gdzie zimy są ostrzejsze, od tych w Polsce. "Tam, gdy temperatura spadnie poniżej 0 st. C, utrzymuje się na w miarę stabilnym poziomie, zaś u nas często wiele razy wzrasta powyżej tej granicy. Skutek jest taki, że sól spływa z jezdni i trzeba ją ponownie rozsypać, by zapobiec powstaniu lodu, gdy temperatura znów osiągnie wartości ujemne" - powiedzia

PAP Źródło: PAP
12następna »
Wypowiedzi: 11
  • ~krystian2011-01-13 07:34

    gdyby zaprzestali stosować chlorek sodu na drogach, robotę straciłyby wszystkie firmy które łatają dziury,musieliby budować nowe drogi co w Polsce idzie jak krew z nosa u anemika.

    SYPIĄ- ŁATAJĄ SYPIĄ -ŁATAJĄ SYPIĄ- ŁATAJĄ

    co roku wydają kilkaset milonów na sól i 2 razy tyle na łatanie dziur.

  • ~fiat 126p doppel turbo gass2010-12-27 19:11

    Najwazniejsze jest bezpieczenstwo ludzkie. Skoro ludzie chca jezdzic zima w bardzo trudnych warunkach pogodowych to musza sie godzic ze skutkami sypania soli, ktora jako jedyna jest skuteczna a wiec auta beda przedwczesnie skorodowane, zielen przydrozna niszczona, drogi dewastowane. Kto nie musi koniecznie jezdzic zima to niech korzysta z taxi albo ograniczy szlajactwo do minimum. Mialem sasiada, ktory nigdy zima nie jezdzil swoim autem a jak juz koniecznie gdzies musial jechac to zamawial taxi i dzieki temu przez 9 ,- lat uzytkowania auta od nowego przejechal 6000,- km a auto bylo jak nowe, garazowane i poszlo za 2 400,- Euro choc nowe kosztowalo 44 000,- DM czyli 22 000,- Euro i jak dalem ogloszenie w Polszu to nikt nie chial go kupic bo to auto na eF znaczy sie Citroen gdzie zaplaca dwa razy wiecej za niemca z przebiegiem 400 000,- km bo majom Honor i do francuskiego by nawet nie wsijedli.

  • ~neurolog2010-12-27 13:20

    ~POGROMCA DEWOCJI - chłoptasiu twoja osobowość jest chyba wypaczona.Twoje słownictwo świadczy o uszkodzeniu tkanki mózgowej przez pierwotną wrodzoną kiłę.Przypadek beznadziejny.

  • ~do Olleo2010-12-27 12:30

    sory za lierowke mialo byc koleji a nie koleji

  • ~do Olleo2010-12-27 12:28

    Zapomiales dodac ze u nas w Wiedniu na oleji mozna regulowac zegarki, bo pociagi jezdza punktualnie, drogi mamy wysmeinite i zawsze przejezdne, a wlasciciele prywatni sa u nas szczegolnie szanowani bo ich podatek jest cenny dla naszego kraju. Olleo nie porownuj Polski do Wiednia bo to przepasc jak miedzy niebem a pieklem!!

  • ~~POGROMCA DEWOCJI2010-12-26 16:122010-12-27 11:48

    Proszę o usunięcie tego komentarza - zawiera jedynie stek wulgarnych i obscenicznych określeń. Nie odnosi się merytorycznie do treści artykułu. Jetem zażenowana umieszczeniem na Waszym forum takiego tekstu.

  • ~Olleo2010-12-26 22:07

    Bzdura. W Wiedniu sypia zwirem, plugami zgarniaja jedynie luzny snieg, by uniknac kolein. I tak cala zime - dziala rewelacyjnie. Przyczepnie, czysto i ladnie.

  • ~ja2010-12-26 21:00

    Sprzątanie ulic i jezdni w Polsce?! Gdzie to widziałeś? Za tak zwanej komuny jeszcze od czasu do czasu widywało się polewaczki i zamiataczki. Teraz to chyba fatamorgana. Od wielu, wielu lat tych 'szczytów' techniki nie widać na naszych jezdniach i drogach. Stąd między innymi powybijane szyby w samochodach od kamieni i wszelkiego świństwa zalegającego na naszych 'arteriach' ruchu!

  • ~tkt482010-12-26 20:39

    Czesi i Słowacy posypują zimą drogi drobno mielonymi kamykami czy żużlem hutniczym. Kamyki te wtapiają się do lodu na jezdni zwiększając przyczepność opon.Po zimie kamyki są zamiatane i przetrzymywane w betonowych boksach na poboczach dróg. (do dorażnego wykorzystania).Należy zapoznać sie z efektywnością tej techniki zmniejszania poślizgu na jezdni i wpływu kamyków na środowisko przyrodnicze.

  • ~POGROMCA DEWOCJI2010-12-26 16:12

    emerytka, jestes tak zwierzeca ja wiekszosc mohairow. Zyjesz tylko zarciem i trawieniem (czyli wysrywaniem tego co zzarlas). Zycie ci zycia na pustyni betonowej, zarcia..., wsrod hamow takich jak ty. I szoruj sobie jeszcze krzaka miedzy nogami (tego zapuszczonego) bo po zarciu palisz sie na przyjecie smierdzacego miesa miedzy nogi...

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Motoryzacyjne

    «