Włoska marka Abarth pędzi na wysokich obrotach! W czasie salonu samochodowego w Paryżu zadebiutuje produkowany w Polsce w Tychach abarth 500C w gorącej wersji esseesse oraz abarth punto evo także po kuracji wzmacniającej pakietem esseesse. Krótko mówiąc Abarth wypuści z klatki jeszcze bardziej jadowite gatunki skorpionów…

A skrzynia? Właśnie tam kryje się coś ekstra, czyli specjalne zestawy, dzięki którym auta mają znikać za zakrętem jeszcze szybciej. Całość jak za dawnych dobrych czasów jest pakowana w drewniane pudła z czarnym skorpionem - herbem Abartha.

Nowy, ekstremalny kabriolet abrath 500C esseesse to jeszcze bardziej wyczynowa wersja abartha 500C. Po uchyleniu wieka skrzyni zobaczymy m.in. sportowe sprzęgło, wydajniejszą turbinę plus oprogramowanie silnika, które podkręci moc silnika do 160 KM.

Efekt? Szaleństwo to jego drugie imię. 160 koni mechanicznych z silniczka 1.4 Turbo - dla porównania 140 KM pod maską normalnego abartha 500C. 7,6 s do setki, czyli 0,3 sekundy szybciej niż "zwykły" mały skorpion. 230 Nm topi asfalt już od 3 tys. obr/min. Prędkość maksymalna - 209 km/h. Zanim się zorientujesz, już go nie ma...

Druga nowość to abarth evo esseesse - pakiet z drewnianego pudła zawiera m.in. sportowe sprzęgło, wydajniejszą turbinę, oprogramowanie silnika zwiększające moc do 180 KM plus sportowy wydech.

Kierowca ma pod nogą 270 Nm już od 3 tys. obrotów. Konie i niutonometry przenosi sześć biegów ręcznej skrzyni. We wprawnych rękach abarth evo esseesse pierwszą "setkę" zalicza w 7,5 sekundy. Prędkość maksymalna - 216 km/h.