To już pewne wersję produkcyjną nowego gracza wśród kompaktów z wyższej półki premium japońska marka odsłoni w czasie salonu samochodowego w Paryżu. Odliczanie już ruszyło…

Czego możemy oczekiwać? "Z CT 200h wiążę szczególne uczucia" - mówi główny inżynier auta, Osamu Sadakata. "Samochód ten ma osobowość i oferuje osiągi, o jakich zawsze marzyłem."

Możliwości? Benzynowy silnik 1.8, motor elektryczny, przeniesienie napędu i elektronika sterująca całością są identyczne jak w priusie. Ale cała reszta pojazdu jest z zupełnie innej bajki… "Samochód świetnie trzyma się drogi, spontanicznie skręca, ale prowadzi się bardzo neutralnie. Nie jest przy tym zbyt twardy" - zachwala szef projektu Bruno Reinke.

CT 200h to mistrz czystości - zastosowana technika umożliwia najmniejszemu z Lexusów 2-kilometrową jazdę na silniku elektrycznym z prędkością do 45 km/h, przy zerowych emisjach i zerowym zużyciu paliwa.

W trybie ECO jedzie z prędkością do 45 km/h tylko na napędzie elektrycznym. Podczas zatrzymania silnik benzynowy przestaje działać, oszczędzając paliwo, a elektroniczny układ hamowania regeneracyjnego (ECB-R) odzyskuje energię hamowania.

CT 200h może podróżować w jednym z czterech trybów - EV, ECO, NORMAL i SPORT. Japońscy inżynierowie zapewniaj, że ich najnowsze auto zagwarantuje rewolucyjny poziom elastyczności. W trybie "do ataku" CT ma osiągać "setkę" w 9,9 s i rozpędzać się maksymalnie do 185 km/h. 

Średnie zużycie paliwa w oszczędnościowym trybie Eco wyniesie według producenta zaledwie 3,8 l/100 km. Nowością w CT jest regulator mocy. Gdy kierowca wybiera pokrętłem w kabinie tryb Eco, ma do dyspozycji maksymalnie 500 V (przy Sport aż 650 V), bardziej wrażliwy układ kierowniczy i opóźnioną ingerencję ESP.

Wewnątrz dominują miękkie wykończenia i ergonomiczne elementy. Niesymetryczna deska rozdzielcza podzielona jest na dwie strefy: część wyświetlacza, z 8-calowym ekranem usytuowanym tak, by zapewnić optymalną widoczność, oraz część operacyjną, z dostępem do dźwigni zmiany biegów i systemu Remote Touch. Na liście są jeszcze nawigacja z twardym dyskiem, system audio Mark Levinson Premium Surround i klimatyzacja.

Słowem luksus przez duże "L", o przepraszam Lexus :)